Na Florydzie sezon huraganowy to czas wzmożonych przygotowań – nie tylko wśród służb ratunkowych, ale również w lokalnych społecznościach. Szczególnie narażone są osiedla seniorów, gdzie wielu mieszkańców ma ograniczoną mobilność, a awarie prądu i sieci telefonicznych mogą szybko odciąć ich od świata. W takich sytuacjach bezcenną rolę odgrywają… radioamatorzy.
W miejscowości Sun City Center działa unikalny Disaster Radio Program, koordynowany przez Kings Point Amateur Radio Club. Od sześciu lat system obejmuje około 800 mieszkańców, głównie w wieku 70–80 lat. Za jednorazową opłatą w wysokości 15 dolarów uczestnicy otrzymują prosty radiotelefon FRS, który nie wymaga licencji.
Radiotelefony te umożliwiają bezpośredni kontakt z lokalnym centrum dowodzenia – „Radio Alpha” – oraz z 25 stacjami kontrolnymi rozmieszczonymi po całym osiedlu. Wszystkie stacje obsługiwane są przez licencjonowanych radioamatorów, którzy w razie potrzeby mogą przekazać informacje do służb ratunkowych.
Co tydzień organizowane są testowe łączności (tzw. test-nets), aby upewnić się, że sprzęt działa, a mieszkańcy pamiętają, jak z niego korzystać. Dzięki temu, w przypadku awarii sieci komórkowej, seniorzy mają pewny i szybki kanał komunikacji.
Podobne działania podejmowane są także w Duval County (okolice Jacksonville), gdzie radioamatorzy współpracują z lokalnym dostawcą energii JEA oraz koordynatorami ds. zarządzania kryzysowego.
Gdy huragan uszkodzi infrastrukturę telekomunikacyjną, a odbudowa potrwa kilka dni, wolontariusze-radioamatorzy zapewniają alternatywną łączność dla centrów zarządzania kryzysowego (EOC), schronisk i punktów dystrybucji zaopatrzenia. Mogą też przesyłać wiadomości potwierdzające bezpieczeństwo bliskich („I’m OK” messages) lub raportować pilne potrzeby.
Historie z Sun City Center i Jacksonville pokazują po raz kolejny, że krótkofalarstwo to nie tylko hobby, ale realne narzędzie ratujące życie. W czasach, gdy większość komunikacji opiera się na telefonach i internecie, warto pamiętać, że proste radio w rękach przeszkolonych wolontariuszy może stać się ostatnią i najpewniejszą linią kontaktu.